Psychologia

Szczepienia vs zdrowie psychiczne

Wciąż wiele osób obawia się zdrowie, życie czy funkcjonowanie swoich dzieci i w związku z tym odmawia szczepienia. Za decyzją tych osób stoi przekonanie, że poprzez takie działanie mogą chronić swoich bliskich przed gorszymi następstwami lub oszczędzić im po prostu cierpienia.

Szczepienia vs zdrowie psychiczne

Nie tak dawno temu z powodu ognisk odry i zarażeniach wirusem, w mediach zawrzało. Przez kilka tygodni niemal codziennie byliśmy zasypywani informacjami o kolejnych chorych osobach, wartości szczepień, argumentach „antyszczepionkowców” etc. Wszystko to miało prowadzić do zmniejszenia liczby osób, które mogą być potencjalnymi „zarażaczami”. Jako bezpieczny poziom osób niezaszczepionych podaje się do 5% w społeczeństwie. Reszta populacji tworzy tzw. „kokon bezpieczeństwa” i dzięki szczepieniu nie zaraża.

Lekarze jednoznacznie wraz z Sanepidem ogłaszają, że szczepienia są bezpieczne, dobre, potrzebne i nie bez powodu obowiązkowe. Do organizmu wprowadza się martwe lub osłabione drobnoustroje chorobotwórcze, a ten z kolei uczy się jak konkretny wirus wygląda. W przyszłości, dzięki temu może wytwarzać przeciwciała w walce z rzeczywistym zachorowaniem. Z medycznego punktu widzenia sprawa jest jasna. Nie ma co ukrywać, że szczepienia uratowały ludzkość niejednokrotnie przed epidemiami groźnych chorób. Przykładem może być szczepienie przeciwko czarnej ospie, które wyeliminowały tę śmiertelną chorobę w 1980 roku. Wtedy to, WHO ogłosiło jej eradykację, czyli zwalczenie i od tego czasu choroba ta już praktycznie nie występuje.

A jednak mimo to wciąż wiele osób obawia się zdrowie, życie czy funkcjonowanie swoich dzieci i w związku z tym odmawia szczepienia. Za decyzją tych osób stoi przekonanie, że poprzez takie działanie mogą chronić swoich bliskich przed gorszymi następstwami lub oszczędzić im po prostu cierpienia.

W tym miejscu chciałabym pochylić się nad kwestią, która dotychczas nie została jeszcze przedstawiona, jako jedna ze stron w konflikcie. Mianowicie: szczepienia vs zdrowie psychiczne

Szczepienia a autyzm

Wiele osób jest przekonanych, że szczepienie dzieci jest przyczyną autyzmu. Co więcej, są to przekonania nie tylko rodziców, ale też i osób z branży medycznej jak neurolodzy, pediatrzy czy psychologowie. Kwestia pochodzenia zaburzeń ze spektrum autyzmu leży w kręgu zainteresowań badaczy i choć ewoluowała już od „chłodnej, odrzucającej matki” do czynników genetycznych, biologicznych, to wciąż trudno jest określić jej konkretne przyczyny. Niemniej jednak, naukowcy podkreślają, że szczepienia nie mają wpływu na powstanie zaburzeń autystycznych, a lekarz, który postawił tę hipotezę oraz, co ważniejsze, sfałszował wyniki swoich badań został już dawno wykreślony z rejestru lekarzy mogących uprawiać zawód.

Poczucie bezpieczeństwa a zagrożenie ze strony innych osób niezaszczepionych

To co dla innych wydaje się fanaberią i poświęcaniem własnego dziecka dla dobra innych, dla pozostałych jest gwarancją bezpiecznego funkcjonowania w społeczeństwie. Większość zwolenników szczepień deklaruje, że czują się spokojnie z wiedzą, że ich dziecko jest bezpieczne w gronie rówieśników, którzy nie przenoszą na siebie wirusów. Ponadto osoby, które ze względów medycznych nie mogły zostać zaszczepione lub które aktualnie zmagają się z chorobowym obniżeniem odporności widzą w szczepieniach ogromną wartość i poczucie spokoju. Dla człowieka, który jest w trakcie chemioterapii nawet spotkanie z dzieckiem, które zaraża może być śmiertelnym zagrożeniem.

Kleszczowe zapalenie mózgu a szczepienie

O ile sprzyja temu aura i środowisko chętnie spędzamy czas na świeżym powietrzu. Niestety, niesie to za sobą pewne niebezpieczeństwo. W lasach, na łąkach, na krzewach spotkać możemy wroga, którego atak jest potencjalnie bardzo szkodliwy. Mowa tu o kleszczach. Są to jedne z najniebezpieczniejszych owadów, a ich ukąszenie powoduje wiele groźnych chorób. Poza powszechnie znaną boleriozą może też powodować kleszczowe zapalenie mózgu. Jest to choroba ośrodkowego układu nerwowego, która bywa przyczyną kalectwa, a nawet śmierci.

Do objawów choroby zaliczamy: porażenia i niedowłady (głównie nerwów czaszkowych), wadliwe funkcjonowanie móżdżku, a także zaburzenia uwagi, koncentracji i pamięci oraz zaburzenia nastroju.

I choć szczepienie na kleszczowe zapalenie mózgu jest nieobowiązkowe, biorąc pod uwagę nasz klimat i sprzyjające kleszczom środowisko może uchronić nas i nasze dzieci przed kalectwem.

Nieutulony płacz dziecka a krzyk mózgowy

Bywa, że kilka godzin po zaaplikowaniu szczepionki niemowlę zaczyna mocno płakać, nie możemy go uspokoić, jest rozdrażnione i marudne. Jest to jeden z powszechnych niepożądanych objawów poszczepiennych - płacz nieutulony. Nie powoduje on żadnych następstw na zdrowiu, poza czasowym dyskomfortem. Niestety, Internet to miejsce magiczne, a niektórzy Internauci, to samozwańczy szamani. Szamani, którzy z nieutulonego płaczu zrobili krzyk mózgowy (pomyłka ta, przez długi czas widniała na Wikipedii, skąd wiele osób wciąż na co dzień czerpie wiedzę o życiu...). Ten drugi to objaw bardzo zaawansowanej formy choroby ośrodkowego układu nerwowego, objawiający się niekontrolowanym, nieartykułowanym krzykiem. Fakt faktem, obydwa objawy polegają na krzyku, ale to jedyne podobieństwo. Na szczęście krzyk mózgowy nie występuje bez objawów towarzyszących, co uniemożliwia w tym przypadku jego diagnozę. Co ważniejsze - nie jest w żadnym wypadku objawem poszczepiennym.

Szczepienia jako przyczyna padaczki

Popularność stanowiska, mówiącego o tym, że szczepienia mogą być przyczyną padaczki oraz innych poważnych chorób należy niewątpliwie przypisać m.in prof. Marii Dorocie Majewskiej, guru tzw. „antyszczepionkowców”. Pisze artykuły, wygłasza tendencyjne wykłady mające ukazać szkodliwe skutki szczepień. Jednocześnie, wiele instytucji naukowych i medycznych odcina się od działalności pani Majewskiej i oświadcza, że nie popiera jej poglądów. Co ważne, współczesne badania naukowe nie potwierdzają związku szczepień z wystąpieniem objawów epileptycznych. Ponadto, naukowcy przekonują, że nie ma przeciwwskazań w postaci dodatkowych, niepożądanych ataków u dzieci już chorych na padaczkę.

Meningokokowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych

Choroba wywoływana jest przez dwoinki zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, tj. meningokoki. Przenoszone są przez nosicieli drogą kropelkową. Do objawów chorobowych zalicza się: silne, narastające bóle głowy, gorączka, nudności i wymioty, światłowstręt, sztywność karku oraz zaburzenia świadomości. Ponadto, u ok. 30% osób chorujących w przeszłości doświadcza przewlekłych konsekwencji: uszkodzenia mózgu, nerek, problemów ze słuchem oraz konieczności amputacji kończyn. W Polsce podobnie jak szczepienie przeciw odkleszczowemu zapaleniu mózgu, to również należy do grupy zalecanych (nieobowiązkowych). Jednak może uchronić dziecko i dorosłego przed poważnymi konsekwencjami zachorowania, które zmieniają dalsze życie.

To tylko jeden mały kamyczek w ogródku okołoszczepiennej afery. Jednak myślę, że warto go uwzględnić w analizie argumentów obydwu stron :)